Refleksyjny niedzielny wieczór. Bardzo lubię takie wieczory... drinki z sokiem pomarańczowym, muzyka, łóżko, komputer i cisza. Do imprezy osiemnastkowej pozostało 5 dni. Celu nie udało się osiągnąć ale został jeszcze tydzień i -2kg muszą jeszcze spaść. Nie chcę wracać do szkoły, znów zacznę jeść... Muszę wykorzystać w pełni ten ostatni tydzień ferii! Taaaak <3 uroczo jest jak nigdy. Wczorajszy wieczór z Michałem też bardzo mi się podobał, organizacja naszej imprezy, dyskutowanie o ilości soków, chipsów i ciastek, kompromisy, wyrażanie własnego zdania. Brak sprzeczania się o 'mięso' co bardzo mnie cieszy. Lubię z Nim dyskutować! :D Podoba mi się to słowo "dyskutować"... ale do sedna. Jutro scc z Katarzyną i moim prywatnym stylistą, kupno torebki, kapelusza, czerwonej bluzki z którejś notki niżej. Iiii jutro przyjdą buty. Mam nadzieję, że mamusia nie rusza się z domu i czeka na kuriera, jaram się nimi bardzo :)
nósZki
Co do kalorii to szkoda gadać, urodziny dziadka - to mówi samo za siebie...
jutro będzie porządny bilans
+
zaczynam ćwiczyć, wiem że samą dietą wiele nie osiągnę
do celu nr 2 zostało 3 kg,
do celu nr 3 zostało 8kg
Chudego i dobranoc :*
jesteś gupia, masz idealną figure.. :( :* de
OdpowiedzUsuńTa bluzka jest genialna, poluje na taką białą ale z tego co widzialam u nas abo ich jeszcze nie ma albo wyprzedaly sie w tempie natychmiastowym: zycze powodzenia w szukaniu )
OdpowiedzUsuńo jejciu Mojlina : *
OdpowiedzUsuńjakie chudziutkie nóżki :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie i do obserwowania;]
Wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i planów no i dużo miłości.
OdpowiedzUsuń