Walczę. Wczorajszy koncert wsrh bardzo udany, tylko mój humor na początku nawalał i nie dawał o sobie zapomnieć. Byłam po prostu wredna dla Michała, nic mi nie pasowało i nawet jego dotyk mnie po prostu wkurzał. Ciężko tu zwalić winę na PMS i na cokolwiek, to tylko moja wina i mojego trudnego, nieokiełznanego charakteru. A Michał jest cudowny i wyrozumiały, należą mu się duże brawa za to, że tak dzielnie to znosi. Potem trochę wyluzowałam. Impreza osiemnastkowa coraz bliżej a moja waga stoi w miejscu. :(
Bilans:
serek wiejski 200kcal
banan 120kcal
kluski 130kcal
brokuły 30kcal
mięso 150kcal
sos 100kcal
kefir 2% 500g 250kcal
980/1000 kcal
"W człowieku toczy się walka tego, co godne pochwały,
z tym, co zasługuje na naganę."
Chyba każda kobieta ma czasami gorsze dni i takie humory. Widzę, że sporo nas łączy, przede wszystkim obie chcemy schudnąć. Tylko, że widzę, że twoja figura jest w porządku i że nie masz z czego się odchudzać:) Czy liczyłaś swoje BMI?Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń