i tak nigdy tego nie zrozumiesz ...


niedziela, 15 stycznia 2012

...zielonej herbaty!


Chwila przerwy jeszcze nikomu nie zaszkodziła, tym bardziej, że cały dzień siedzę nad historią ogarniając rozbiory, konstytucje, rewolucje francuską i obrady Sejmu Wielkiego. Niech ktoś nauczy się tego za mnie, historia to mordęga dla kogoś kto jej nie cierpi. To na prawdę wielka rzecz nauczyć się czegoś co nijak ma się do tego co lubi. Teraz zasiadłam przed komputerem i mam nadzieję, że nie zabierze mi zbyt wiele czasu. Popijam na przemian zieloną herbatę z kubusiem o smaku zielonego banana i kiwi <3 Obiad przetrwałam, teraz tylko trzeba mieć  nadzieję, że nie będzie wieczornych napadów głodu. W mojej silnej woli i wszelkich ograniczeniach nastąpił progres. Jestem z siebie dumna. Do urodzin pozostało 30 dni.. Tak bardzo chcę żeby było już ciepło, chcę biegać i chudnąć bo zima jest parszywym przeciwnikiem perfekcji.
Uda mi się! Musi. 
 



Plan na jutro:
jajko 90
jogurt (w szkole tradycyjnie) 90
4 plasterki szynki 120
serek wiejski 160
banan 120
może drugie jajko dojdzie 90

580-670kcal
max 1000

coś na kształt diety białkowej, ale kombinacja własna. : )

wtorek, środa, czwartek: 1200 kcal
piątek: 1500 kcal

Trzymać kciuki ludziska!

1 komentarz:

  1. oho, zaskoczyłaś mnie :)
    Widze, że ostra dieta.
    Życze powodzenia i trzymam kciuki.
    Moja wola jest mocna. Do godziny 17 nie jem nic a potem wpierniczam tony słodyczy.

    OdpowiedzUsuń