i tak nigdy tego nie zrozumiesz ...


wtorek, 20 września 2011

2.

 Ze mną coraz gorzej. Jutro wracam do lekarza. Tak być nie może! A tym czasem kolejny dzień spędzam w łóżku. Komputer, telewizor i telefon to teraz moi najwspanialsi kompani w boju o zdrowie. Tak sobie myślę że jutro już wyjdę, przynajmniej na lekcję śpiewu, tak wiem że nie jestem w stanie z siebie wydać żadnego dźwięku, ale muszę się tam pokazać. Przy okazji weszłabym do sklepu obuwniczego na małe polowanie.



Podobają mi się bardzo, myślałam o zakupie takich przez internet, ale byłaby to trzecia para butów zakupiona w tym miesiącu a mój budżet już jest bardzo cierpiący. Muszę też kupić jakieś ładne szpilki na platformie, nie za wysokie, bo to na półmetek i musi dać się w nich tańczyć. Chyba będą czarne, tak klasycznie.


Bilans:
ś: danio 170kcal + banan 120kcal
o:ziemniaki 120kcal + mięso 150kcal + kalafior 70kcal
p:mus tiramisu 150kcal + biszkopty 150kcal
k:grahamka 100kcal + jajko 90kcal
suma:1120kcal
Pozdrawiam :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz