kurde, ja nie zdam na to prawko -.-
Dziś mogę się pochwalić że powstrzymałam atak. To dla mnie wielki sukces. Pokonać atak głodu i myśli że to nie ma sensu i że w sumie jak zjem trochę więcej to nic się nie stanie to już coś. Nie zjadłam, przetrwałam. Zrobiłam zieloną herbatę, ale lodówka była otwierana chyba z 6 razy.
Bilans:
banan 120kcal
jogurt 150kcal
2 wafle ryżowe 72kcal
ziemniaki 150kcal
kurczak 200kcal
2 kawałki czekolady 110kcal
sok 160kcal
962kcal
chcę juz sobotnie zakupy z chopcami ;d

Pokonałaś atak- to naprawdę świetnie bo wiele dziewczyn sobie z tym nie radzi. Powodzenia
OdpowiedzUsuń