i tak nigdy tego nie zrozumiesz ...


poniedziałek, 26 grudnia 2011

od nowa

Ostatni dzień świąt = ostatni dzień rozpusty i wpierdalania wszystkiego co popadanie. 
Jutro dzień oczyszczenia, trzeba powoli uprzątnąć ten śmietnik jaki zrobiłam z siebie przez ostatnie 2 tygodnie. + 3 kg na wadze dziś rano najpierw trochę mnie podłamały ale teraz już mam motywację i nie ma opierdalania się, zaczynam dosyć inwazyjną dietą tzw. czterodniową, myślę że będzie najlepsza by uzyskać pożądany efekt. Potem zwiększę ilość kalorii.


a więc must be skinny for summer!
i do przodu



Świąteczne :)



 i wigilijkowe klasy 2d I Lo im. Stefanii Sempołowskiej 


1 komentarz:

  1. fajnie



    zapraszam do mnie: http://zainspiroowana.blogspot.com/


    xoxo

    OdpowiedzUsuń