Ostatni dzień świąt = ostatni dzień rozpusty i wpierdalania wszystkiego co popadanie.
Jutro dzień oczyszczenia, trzeba powoli uprzątnąć ten śmietnik jaki zrobiłam z siebie przez ostatnie 2 tygodnie. + 3 kg na wadze dziś rano najpierw trochę mnie podłamały ale teraz już mam motywację i nie ma opierdalania się, zaczynam dosyć inwazyjną dietą tzw. czterodniową, myślę że będzie najlepsza by uzyskać pożądany efekt. Potem zwiększę ilość kalorii.
a więc must be skinny for summer!
i do przodu
Świąteczne :)
i wigilijkowe klasy 2d I Lo im. Stefanii Sempołowskiej



fajnie
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie: http://zainspiroowana.blogspot.com/
xoxo